W erze na łeb na szyję pędzącego rozwoju elektroniki, który czasem pędzi bez najmniejszego zastanowienia, by trafiać w tak ciemne zaułki irracjonalności jak ekrany o rozdzielczości 4k w smartfonach1 , wszystko kiedyś musi mieć swój koniec. Skończył się Windows XP – w momencie, w którym system ten nie otrzymał wsparcia dla bibliotek DirectX 10 oraz 11, jego udział w rynku zaczął drastycznie spadać, by w końcu „ugiąć” się pod swoim młodszym bratem – Windows 7.




