Ze swoich własnych lekcji informatyki w szkole– lata temu – nie pamiętam dosłownie nic. No może poza tym, że podczas czyszczenia salki w zamian za pochwałę, kolega wbił mi w twarz śrubokręt, po czym mam bliznę do dziś. Ach, no i słynne „pszepana, możemy pograć w skoki?”.
Mam wrażenie, że od tego czasu zmieniła się tylko gra, w którą uczniowie chcą pograć.




