Skontaktuj się z nami





* pole wymagane
25 Marzec 2015

Lista mitów komputerowych, w które nie powinieneś wierzyć – część I

Oceń: 1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
Loading...

Jako ludzie mamy – praktycznie od zarania dziejów – skłonność do mniejszego, bądź większego naginania rzeczywistości w swych opowieściach, powtarzania nie do końca zweryfikowanych „faktów”, ubarwiania i koloryzowania historii, lub powtarzania – na zasadzie „głuchego telefonu” – rzeczy dla siebie niezrozumiałych

a przy okazji nie do końca zgodnych z zasłyszaną, pierwotną wersją. Oczywiście, historyjki takie, zwane dalej „mitami” (choć nie do końca jest to zgodne z pierwotnym znaczeniem słowa „mit” ), dotyczą praktycznie każdej dziedziny naszego życia, od kiedy – jako ludzie – potrafimy się z sobą porozumiewać słowem i pismem.

Prawdopodobnie nic tak nie przyspieszyło rozprzestrzeniania się historii i opinii nie do końca zgodnych ze stanem faktycznym, jak powstanie Internetu i wysyp „forumowych ekspertów”, których wiedza w żaden sposób nie jest weryfikowalna, a jednak – często – ślepo im wierzymy… Lub przyjmujemy pewne przeczytane opinie i „fakty” za prawdziwe, nawet bez wstępnej logicznej weryfikacji – „bo tak pisali”. Pamiętaj jednak, że Internet to jednocześnie największy zbiór ludzkiej wiedzy, jak i „prawd” trzeciego typu, według Józefa Tischnera .

Na pewnym całkiem niemałym portalu społecznościowym, postanowiłem zapytać członków grupy poświęconej tematyce komputerowej (chyba aktualnie największej w Polsce) o mity związane ogólnie z komputerami. Przyznać trzeba, że pojawiło się kilka ciekawych kwestii, których chętnie podjąłbym się wyjaśnienia. Fakt faktem, że do Mythbusters nie będę w stanie nawet podskoczyć, jeśli chodzi o widowiskowość w obalaniu nieprawdziwych teorii, ale – merytorycznie – raczej nie będę miał problemów z podejściem do tematu. No to start.

1. “Komputer nie wykarmi twojej rodziny”

Cóż, niektórzy mogliby się poważnie zdziwić, że ktoś w ogóle w dzisiejszych czasach jeszcze jest w stanie tak sądzić. Wystarczy spojrzeć na ranking Forbes najlepiej płatnych zawodów w Polsce: http://kariera.forbes.pl/10-najlepiej-platnych-zawodow-w-polsce,artykuly,173206,1,1,2.html,artykuly,173206,1,1,2.html

Jak widać, komputer – jako narzędzie – karmi aktualnie lepiej, niż cokolwiek innego. Przyczyna jest tak oczywista, jak wschód słońca jutro rano: jest maksymalnie uniwersalny. Niezależnie od tego, czy projektujesz mosty, domy, grafikę, muzykę, czy jesteś księgowym, kontrolerem lotów – komputer to obecnie prawdopodobnie najbardziej powszechne, podstawowe narzędzie pracy. Im bardziej wąska specjalizacja, której trzon oparty jest o pracę z komputerem – tym lepsza płaca. Toteż między dawno zdezaktualizowane bajki możemy włożyć mit, iż za pomocą komputera nie da się nakarmić rodziny. Chyba, że zakładamy:

a) dosłowność – wówczas trzeba jednak przyznać, iż żadna część komputera nie jest jadalna, ani komputer, sam z siebie, prawdopodobnie nie poda jedzenia do ust (choć jesteśmy bardzo bliscy tego momentu)

b) używanie komputera tylko do rzeczy trywialnych – owszem, bierne przeglądanie Internetu w poszukiwaniu śmiesznych kotów i marnowanie czasu na granie, raczej nie przyniesie Ci dochodu. Znów jednak wyjątek: chyba, że grasz dobrze. Tak naprawdę dobrze… E-Sport to całkiem dochodowy biznes!

2. „Intel jest zawsze, ale to zawsze lepszy od AMD”

Odwieczna wojna zwolenników Intela ze zwolennikami AMD zdaje się nie mieć końca. Większość starych wyjadaczy komputerowych widząc pytanie „który procesor jest lepszy” w kontekście Intela i AMD automatycznie ucieka gdzie pieprz rośnie, gdyż pojawienie się tego zagadnienia (dajmy na to, na forum poświęconym tematyce komputerowej) zawsze wróży nieciekawą burzę wypowiedzi fanów „Czerwonych” i „Niebieskich”.

Dlaczego każdy znający się na rzeczy komputerowiec zapada się pod ziemie widząc takie pytanie? Gdyż nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi. Nawet tak ogólne, popularne stwierdzenia jak „AMD wybierasz, gdy liczy się dla Ciebie niska cena” albo „do gier lepszy jest Intel” nie są do końca prawdziwe…. Lub nie są prawdziwe w ogóle.

Żyjemy w czasie, w którym stając przed wyborem procesora jednej z tych dwóch wielkich firm, musisz zadać sobie takie pytania:

a) jakim budżetem dysponujesz?
b) co masz zamiar robić na komputerze?

Jeśli już przekalkulujesz swój budżet, powinieneś spojrzeć na kilka (spośród tysięcy dostępnych) testów procesorów w Internecie. Naprawdę jest tego ogrom – zarówno na polskich, jak i zagranicznych stronach (nie polecamy podejmować opinii tylko w oparciu o test jednego portalu – sprawdź ich kilka!). Znajdziesz bezproblemowo porównania wydajności CPU AMD i Intela w każdej możliwej sytuacji: w grach i programach użytkowych. Zobacz jak spisują się procesory z segmentu cenowego w jaki celujesz w zadaniach, jakie Cię interesują i… Dokonaj wyboru. Nie patrząc na logo.

{loadposition fb-like-it}

3. „Komputer cały czas korzysta z pełnej mocy zasilacza”

Oczywiście, że nie! Teoretycznie do podzespołów w PC potrzebujących do działania 200W możesz zastosować zasilacz o mocy 1000W, bez żadnych obaw o to, że Twój komputer będzie pobierał z gniazdka kilowat mocy (jednak, oczywiście, nie ma to sensu). Jednak też nie jest prawdą, że jeśli nasz komputer potrzebuje do działania 300W mocy, to zasilacz dokładnie tyle „pociągnie” z gniazdka.

Tutaj musimy pamiętać o tak zwanej „sprawności” zasilacza. Co to takiego?

Sprawnością zasilacza nazywany stosunek jego mocy wyjściowej (czyli tej, której dostarcza on komputerowi) do mocy wejściowej (którą zasilacz pobiera z sieci). Dostępne na rynku zasilacze komputerowe posiadają następujące certyfikaty „80+” (lub ich nie mają, ale takie zasilacze w ogóle nie powinny Cię nteresować), charakteryzujące się określoną sprawnością w określonych warunkach obciążenia:

zasilanie komputera moce
źródło: Wikipedia

4. „Grafiki zintegrowane nie nadają się do gier”

Idąc po najniższej linii oporu można by stwierdzić, że pasjans, saper i gry przeglądrkowe to przecież… no właśnie: gry. Działa na „integrze”? Działa. To nie ma o co się przyczepić… Mit obalony, fanfary i oklaski. Oczywiście nie o to jednak chodzi. Ktoś, kto będzie prawił o braku możliwości grania w cokolwiek bez zewnętrznej, dedykowanej karty graficznej – będzie miał na myśli gry 3D. Nowe i wymagające gry 3D.

Czy to prawda, że nie da się w nie komfortowo grać bez bardzo drogiej, wydajnej karty graficznej?

Znów odpowiedź brzmi: tak i nie. Po pierwsze, gry mają różne wymagania, co do wydajności komputera. Niektóre tytuły AAA potrafią „zarżnąć” nawet najmocniejsze konfiguracje za grube pieniądze (np. Assasin’s Creed Unity).

Istnieje jednak ogromna liczba graczy, którzy grają w niewymagające, a wciąż bardzo wciągające tytuły – i nie widzą poza nimi świata. Nie każdy gracz jest w stanie uwierzyć w to, że kogoś może nie interesować premiera najnowszego Battlefielda, ale naprawdę tak jest. Jeśli grasz w League of Legends, World of Warcraft, Counter Strike: Global Offeinsive, Dota 2 czy Diablo III (to chyba najbardziej zasobożerna gra z wymienionych) to nie jest potrzebna Ci grafika z najwyższej półki.

Co więcej, spokojnie będziesz w stanie płynnie grać w wymienione gry na komputerze wyposażonym w zintegrowaną grafikę Intel HD4000, nie wspominając o dużo wydajniejszych pod względem wbudowanego układu graficznego APU od AMD. Tak, na „integrze” da się grać! Póki pamiętasz o zasadach: „masz to, za co płacisz” oraz „płać za to, czego potrzebujesz”.

5. „Nie da się rozbudować laptopa”

Sami nie raz w artykułach na blogu stwierdzaliśmy, że podstawową przewagą komputera typu desktop nad laptopem jest dowolność jego konfiguracji i niezliczone możliwości rozbudowy.

Problem z rozbudową laptopa polega na tym, że każdy laptop jest inny (to dość ogólne stwierdzenie). Większość laptopów na rynku pozwoli bez problemu zwiększyć ilość pamięci RAM, lub wymienić dysk na większy. Zaznaczyć trzeba, że mówimy tu o laptopach, nie zaś ultrabookach i wszelakich „cienkich wynalazkach” z pamięcią RAM na stałe wlutowaną w płytę główną. Operacji dokładania pamięci RAM lub wymiany HDD (dysku twardego) na nośnik o większej pojemności lub dysk typu SSD dokona każdy średnio zaawansowany użytkownik (te elementy najczęściej znajdują się tuż pod klapką na spodzie laptopa, która pozwala na bardzo łatwy dostęp do nich – oczywiście są też wyjątki).

W wielu laptopach możemy jednak także wymienić procesor na mocniejszy (to jednak najczęściej łączy się z utratą gwarancji), matrycę na model o wyższej rozdzielczości, a czasem rozbudować nasz mobilny sprzęt o wewnętrzny modem WWAN (o ile laptop posiada anteny i wejście na kartę SIM). To, czego najczęściej nie da się wymienić w mobilnych komputerach, to karta graficzna.

Większość (zaryzykujemy nawet stwierdzenie, że ponad 99%) nowych laptopów na rynku posiada wlutowany w płytę główną chip graficzny, którego w żaden sposób nie da się ruszyć i wymienić, by zyskać większą wydajność graficzną. Nieliczne modele posiadają karty graficzne na złączu MXM (kiedyś było to bardziej popularne rozwiązanie). Jeśli znajdziesz odpowiednią kartę graficzną pod to złącze, uprzednio upewniwszy się, że zadziała ona akurat w Twoim laptopie – musisz jednak liczyć się z dużym wydatkiem, raczej nieadekwatnym do wzrostu wydajności.

Więc czy laptopy da się rozbudować? Owszem. Czy wszystkie? Nie. Lub w bardzo ograniczonym stopniu.

6. „Nie zostawiaj płyty w napędzie jak wyłączasz komputer, bo go zepsujesz!”

To oczywiście absolutny nonsens, nieprawda i bzdura. Absolutnie nic nie stanie się, gdy przy wyłączając komputer zostawisz w napędzie płytę CD/DVD. Chociaż można się domyślać, skąd taki mit w ogóle się wziął. Czasem, gdy w BIOSie jako pierwsze z urządzeń, które odpowiadać mają za rozruch, znajdzie się napęd DVD z płytą w środku (która – załóżmy – zawiera grę lub muzykę), możemy otrzymać komunikat, typu: „Invalid boot device. Reboot and select proper boot device”.

Oczywiście dla wielu jest to absolutnie niezrozumiały ciąg znaków na czarnym tle, równoznaczny z zepsuciem się komputera, a oznacza tylko tyle, że z tej płyty nie uruchomimy systemu – i wystarczy zmienić tak zwany „boot order” w BIOSie. Jeśli uważasz, że komputer psuje się za każdym razem, gdy widzisz komunikat w języku angielskim, to – owszem – płyta w napędzie może „zepsuć” Ci peceta. W innym wypadku nie.

Lista popularnych mitów związanych z komputerami jest o wiele dłuższa i – moim zdaniem – warta przynajmniej jeszcze kilku wpisów na tym blogu. Zebranie ich w pewną kompilację będzie miało z pewnością duży, edukacyjny cel – gdyż popularne mity (niezależnie od dziedziny) często bardzo szkodzą osobom w nie wierzącym. Sami na pewno także znacie spotkaliście się z wątpliwymi teoriami z zakresu informatyki, bądź nie jesteście pewni opinii swoich rodziców, znajomych, samozwańczych informatyków… a może sprzedawcy w sklepie z komputerami? Śmiało pytajcie i dzielcie się swoimi mitami komputerowymi!

… a na koniec: smaczek. Mama Filipa – jak widzimy – także wyznawała pewną nieprawdziwą teorię dotyczącą wpływu komputera na jej dziecko.

filip i jego zla mama komputer jest smutny

Autor:

Wyszukiwanie
Darmowy poradnik w formie e-booka

Pobierz całkowicie za darmo poradnik "jak dbać o komputer?", który pozwoli Ci cieszyć się stabilnym, szybkim komputerem przez wiele lat!

Warto zobaczyć
5 rzeczy do zrobienia przy oddawaniu komputera do serwisu
Tekst o tym, jak opowiedzieć informatykowi o swoim problemie, musiał kiedyś powstać. Zabierałem się do niego kilkakroć, ale zawsze łapałem się na tym, że mogę być odebrany jako zarozumia…
Dlaczego Windows 10 jest tak nielubianym systemem?
Blogi i strony zajmujące się tematyką technologii i świata komputerowego, poruszyły już każdy możliwy aspekt Windowsa 10, patrząc od strony technicznej. Chciałbym jednak przyjrzeć się jego…
Kiedy nie warto naprawiać laptopa?
Naprawianie sprzętu komputerowego to dla nas więcej, niż tylko zarobek. To pewna idea, która polega na opozycji wobec producentów sprzętu, którzy wymyślają coraz to nowsze i bardziej skuteczn…
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip