Skontaktuj się z nami





* pole wymagane
19 Marzec 2015

W czym może wyręczyć Cię technologia i czy na pewno tego chcesz?

Oceń: 1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
Loading...

Ja i moi znajomi ze szkoły, byliśmy wybitnie naiwni… Pamiętam jak dawno temu, podczas (nie mam pojęcia jakiej) lekcji, rysowaliśmy nasze wyobrażenia na temat tego, jak będzie wyglądał rok 2000.

Część z prac, jakie sobie przypominam, była typowo infantylną, dziecięcą wariacją na temat spełnienia własnych, malutkich, egoistycznych marzeń (drzewa cukierkowe, brak szkoły, balonikowo-pluszowe miasta, darmowe zabawki leżące na ulicy, etc.). Większość jednak rysunków zawierała w sobie jakieś – mniej lub bardziej możliwe do stworzenia – wynalazki. Z reguły ułatwiające ludziom życie, lub w ogólnym rozumieniu „sprawiające szczęście”.

Większość z nas, już wtedy, w swoich maleńkich umysłach, domyślała się, że przyszłością władać w pełni będzie technologia. Co do tego jak będzie ona wyglądać i co ułatwiać prawie wszyscy się myliliśmy, jednak trzon – u wszystkich praktycznie ten sam. Byliśmy jednak, jak już wspomniałem, jak to dzieciaki – bardzo naiwni…

Przede wszystkim z tego powodu, że sądziliśmy, iż rozwój technologii skupi się głównie na aspekcie „wyręczania ludzkości w czymś”. Snuliśmy wizje o tym, jak roboty będą dla nas gotować, sprzątać za nas, odrabiać za nas zadania domowe. Nikt z nas nie wpadł na to, że powstanie coś takiego jak smartfony – i temu się akurat dziwię. Aktualnie gdy słucham pieprzenia o tym, „jakie te telefony są dzisiaj zaawansowane i nieprawdopodobne!”, to robi mi się już słabo.

Zmniejszyliśmy komputer, tak jak zmniejszamy wszystko co elektroniczne, wsadziliśmy do niego dotykowy ekran (a taki ekran montowany seryjnie był już w komputerze HP-150 w 1985 roku) i… tyle. Teraz siedzimy i patrzymy, który producent tych wspaniałych urządzeń wepchnie w nie kolejny irracjonalny bajer, jak ekran o rozdzielczości 2560×1600, lub obiektyw do aparatu wprost z lustrzanki… Powstało też Google, któremu wielu ucznów i studentów oddało prawa do myślenia za nich (z marnym efektem).

Jak się okazało, praktycznie jedyne w czym maszyny naprawdę potrafią nas wyręczyć – z dużo lepszym skutkiem, niż gdyby tą samą czynność wykonywał tylko człowiek – to… Zabijanie. No dobrze, dobrze, wojskowe drony wciąż są zdalnie sterowane przez ludzi – ale fakt faktem, ale za pomocą tych maszynek armia USA sieje chyba dużo większe spustoszenie w szeregach „terrorystów”, niż całe konwencjonalne lotnictwo bojowe razem wzięte. A na pewno czyni to precyzyjniej i taniej:

https://www.youtube.com/watch?v=hmCwuGL9PdY

Nie dotarłem do żadnych szczegółowych danych, na podstawie których mógłbym porównać ilość uratowanych żyć ludzkich za pomocą robotów do wykonywania operacji (jak obecny u nas we Wrocławiu robot DaVinci) z ilością odbieranych żyć przez drony armii USA i Izraela. Mogę się tylko domyślać, że pewnie nie jednemu takie porównanie dałoby sporo do przemyślenia…

Jeśli o sztuczną inteligencję chodzi, to… No właśnie. Niewiele się widzi, czyta, czy słyszy o szczególnych postępach w rozwoju AI. Co jakiś czas wypływa tu i ówdzie pojedynczy news wskazujący na to, że ludzkość czyni pewne postępy w pracach nad „rozumną technologią”, dalej jednak nie jesteśmy w stanie stworzyć maszyn zdolnych do analizy sytuacji i dostosowania się (w dosłownym sensie) do wyniku owej analizy. Osobiście „stuczną inteligencję” nazwałbym „inteligencją” dopiero wtedy, gdy takowa będzie w stanie wykorzystać zdobyte dane do rozwoju samej siebie – co wskazywałoby na umiejętność rozumnego przetwarzania informacji (w moim przekonaniu to podstawa tego, co można nazwać „inteligencją).

W innym przypadku owa „inteligencja” będzie tylko zbiorem skryptów… Obszarem, gdzie AI wręcz cofnęło się do stanu gorszego niż prawie dekadę temu, są gry komputerowe. Pamiętacie Half Life? Gra z 1998 roku, w której przeciwnicy potrafili realnie kooperować, ostrzegać się nawzajem przed zagrożeniem czy realnie wykorzystywać teren do sprawiania nam poważnych trudności.

W dodatku praktycznie nigdy nie zachowując się tak samo dwa razy. Chciałbyś znaleźć coś podobnego w nowych FPS’ach? Na próżno. W nowych grach za przeciwników robią nam masy mięsa armatniego, pakujące się pod lufę niczym szczeniaczki… Gry są coraz głupsze, ale coraz lepiej się sprzedają. Wniosek jaki zatem się nasuwa: mamy coraz głupsze społeczeństwo?

{loadposition fb-like-it}

Chciałbym móc odpowiedzieć na to pytanie przecząco. Chciałbym, ale opowiem Ci jeszcze jedną historyjkę, której zakończenie niestety potwierdza to retoryczne pytanie.
Słyszałeś o Oculus Rift? O okularach wirtualnej rzeczywistości? Na pewno tak. O tym projekcie nawet mainstreamowe media szumią od dość dawna. Ale jeśli nie – proszę: https://www.oculus.com/

Miałem styczność z prototypem tego urządzenia w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym. Oculus zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Jednak dalej byłem pewnym naiwniakiem…

Stwierdziłem, że granie graniem, ale prawdziwa „moc” tego urządzenia drzemie w symulowaniu rzeczywistości w kontekście nauczania. Tak chciałem to wtedy widzieć: chirurg uczy się przeprowadzać operację na otwartym sercu prawie (prawie!) dosłownie wykonując tę czynność. W warunkach dużo bardziej realistycznych niż po prostu ekran monitora. Genialne. Bardzo wielu czynności tak oddaną wirtualną rzeczywistością można człowieka nauczyć. Tak to chciałem widzieć i rozumieć.

Aż do dnia, w którym zobaczyłem to:

I porównałem ilość komentarzy i wyświetleń z tym:

I dotarło do mnie coś, co powinno dotrzeć już bardzo dawno, na lekcjach historii: nie ważne jak genialny wynalazek dasz ludzkości, realne zainteresowanie wywoła on wśród dużej ilości odbiorców tylko wtedy, gdy służy skuteczniejszemu zabijaniu, lub – szeroko rozumianej – rozrywce (oczywiście im większej, tym lepiej).

O ile znam ludzi, a znam ich wielu i zbyt dobrze, to jestem praktycznie pewien, że zaraz po zabijaniu, możemy mieć kolejny obszar, w którym technologia radzi sobie lepiej i taniej niż (tylko) człowiek…

Autor:

Wyszukiwanie
Darmowy poradnik w formie e-booka

Pobierz całkowicie za darmo poradnik "jak dbać o komputer?", który pozwoli Ci cieszyć się stabilnym, szybkim komputerem przez wiele lat!

Warto zobaczyć
5 rzeczy do zrobienia przy oddawaniu komputera do serwisu
Tekst o tym, jak opowiedzieć informatykowi o swoim problemie, musiał kiedyś powstać. Zabierałem się do niego kilkakroć, ale zawsze łapałem się na tym, że mogę być odebrany jako zarozumia…
Dlaczego Windows 10 jest tak nielubianym systemem?
Blogi i strony zajmujące się tematyką technologii i świata komputerowego, poruszyły już każdy możliwy aspekt Windowsa 10, patrząc od strony technicznej. Chciałbym jednak przyjrzeć się jego…
Kiedy nie warto naprawiać laptopa?
Naprawianie sprzętu komputerowego to dla nas więcej, niż tylko zarobek. To pewna idea, która polega na opozycji wobec producentów sprzętu, którzy wymyślają coraz to nowsze i bardziej skuteczn…
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip