Skontaktuj się z nami






* pole wymagane
15 Marzec 2014

Jak zasilacz UPS może uratować nam komputer?

Oceń: 1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek
Loading...

Bez wątpienia jednym z najważniejszych parametrów każdego komputera, niezależnie od jego przeznaczenia (komputer do gier, komputer do pracy i ogólnie rozumianej rekreacji), typu (PC czy laptop) jest niezawodność. Jest to oczywiście parametr uwarunkowany szeregiem różnorakich czynników – od jakości podzespołów, z jakich składa się nasz sprzęt, aż do… pewności co do naszego dostawcy energii jak i samej jakości instalacji elektrycznej w miejscu w jakim używamy komputera. Brzmi strasznie i zastanawiająco? Treść artykułu w żaden sposób nie ma za zadania “nastraszania” czytelnika. Chcemy jedynie zwrócić uwagę na pewien szczegół, pewien bardzo istotny element, coraz częściej – niestety – pomijany w procesie “planowania” stanowiska komputerowego. Mowa tu o tak zwanym “upeesie” (UPS) – czyli o zasilaczu awaryjnym.

Przerwy w zasilaniu w żaden sposób nie służą delikatnym podzespołom komputerowym.

Nagła przerwa – choćby minimalna – w dostawie prądu, może oznaczać podczas pracy na komputerze utratę ważnych danych, czy trwałe uszkodzenie elementów elektroniki sprzętu.

Biorąc pod uwagę niuanse dotyczące indywidualnych przypadków – ciężko określić, co może być gorsze… z pewną jednak ani jedno, ani drugie – w żadnym wypadku nie jest przez użytkowników komputera pożądane. Podstawowym wyznacznikiem w doborze odpowiedniego UPS powinna być ilość czasu, jaki zagwarantuje on nam podczas przerwy w dostawie prądu. Z racji tysięcy możliwych konfiguracji sprzętu komputerowego, niemożliwe jest podanie, ile dany model “utrzyma” komputer, gdy w gniazdku zabraknie elektryczności.

Tej konkretnej informacji – choćby w przybliżeniu – zawsze powinien udzielić nam sprzedawca, u którego zdecydujemy się na zakup. Musi on jednak przedtem – choćby w przybliżeniu – znać specyfikację techniczną naszego komputera; najważniejsze tutaj będą model procesora i karty graficznej (te dwa podzespoły pobierają najwięcej energii). Moc naszego zasilacza awaryjnego nie powinna być mniejsza niż sumaryczna moc urządzeń do niego podłączonych z dodatkowym 20% zapasem.

Przykładowo – komputer z procesorem Intel Core i3 IV generacji i kartą graficzną Geforce ze średniej półki (np. GTX750ti) i dwoma dyskami twardymi z zasilaczem 450W i monitorem LCD potrzebować  będzie UPS o mocy 600 VA (wolteroampów). Zaleca się, by  awaryjny zasilacz pozwolił nam “utrzymać przy życiu” nasz komputer w przypadku awarii przez minimum 5 minut (choć oczywiście – im więcej, tym lepiej)- pozwoli nam to na zapamiętanie zmian we wszystkich używanych plikach i programach.

Większość zasilaczy awaryjnych dostępnych na rynku posiada dźwiękową sygnalizację awarii zasilania sieciowego – powinniśmy zadbać, by nasz zasilacz także był wyposażony w taki system z bardzo prostej przyczyny: przerwy w dostawie prądu nie zawsze są zauważalne, szczególnie gdy siedzimy przed komputerem za dnia, gdy nie potrzebujemy źródeł światła takich jak lampa etc. Brak prądu może nam “umknąć” – tak jak i cała nasz praca nad – przykładowo – pracą magisterską.

{loadposition fb-like-it}

Pamiętajmy: to nie najdroższa karta graficzna i procesor z najwyższej półki będą zapewniać nam codzienne zaufanie do naszego sprzętu komputerowego.

By pracować bez strachu przed utratą danych nie możemy oszczędzać w szczególności na zasilaczu jak i “około komputerowym” osprzęcie zapewniającym ochronę zarówno przed niespodziewanymi zanikami elektryczności, jak i przed przepięciami.  Nawet średniej klasy zasilacz UPS zapewni nam taką ochronę.

W przypadku “sztywno ustalonego” budżetu na nowy komputer – nie warto “przycinać” na jego bezpieczeństwie… A gdy zastanawiamy się jak za 200zł zwiększyć wydajność naszego zestawu – może po prostu zwiększmy naszą pewność co do jego niezawodności? UPS to nie miesięczny abonament za bezpieczeństwo: to jednorazowa inwestycja na długie lata – nie zestarzeje się on tak szybko, jak “topowy” sprzęt dla graczy.

Pamiętajmy, iż w razie przepięcia w instalacji nasz dostawca nie zwróci nam pieniędzy za spalony sprzęt… a jeśli nawet miałby – to nie odda nam kilkuletniej kolekcji zdjęć z naszego dysku….

Autor:

ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip
ITvip